Co do rzutu to sama nabrałam wątpliwości bo jeden pokój okazuje się, że jest klitką i jedyne co może pomóc to zmiana lokalizacji schodów:( Nie wiem, czy to w ogóle ma sens…
Jeśli znajdziesz chwilę to będę wdzięczna za rzut okiem:)
pozdrawiam
Aneta


Hej,

ten pokoik to faktycznie jest mikrusek. Projektanci mają pobożne życzenie, żeby zmieściło się łóżko, ale to są wymiary bez tynków więc jedyne co się zmieści, to łóżko na niecałe 2m. Schody z tak obudowaną klatką na piętro to straszna klaustrofobia, chociaż z tego da się wyciągnąć fajne dizajnerskie rozwiązania. Łazienka jest super duża ,tylko nie wiem czemu ta pralka nie wchodzi we wnękę – może się nie zmieści? No i pomimo tej wielkości w łazience nie zmieści się nawet dodatkowy bidet i prysznic, a przy tej powierzchni powinna to być bułka z masłem. Jeśli chodzi o dół, to te sofki wrysowane, to są raczej szerokie fotele i generalnie taki salon to bez aneksu powinien mieć taką powierzchnię. Kuchnia ma bardzo mało blatu roboczego – ten przy lodówce jest raczej jako miejsce na odstawianie czajnika i innych sprzętów (będzie się łokciem zahaczać o wysoką lodówkę, więc nawet marchewki się wygodnie nie pokroi:) jedyne miejsce robocze to tak naprawdę szafka obok płyty ceramicznej, bo z tego blatu w narożniku też raczej nie skorzysta się jako do przygotowania potraw. No i raczej szukałabym przy takiej powierzchni mieszkania na jednym poziomie – schody to zawsze bariera którą trzeba pokonać, a jeszcze przy tak wąskim wejściu to dodatkowa niewygoda (wyobraź sobie, że tachasz tam wózek dziecięcy albo chociażby wyposażenie i meble). No i jeszcze tarasy – pomimo, że mają taką w sumie dużą powierzchnię, to nie zmieści się na nim żadne wygodny komplet wypoczynkowy – ewentualnie kilka krzesełek ułożonych wzdłuż ściany. Podsumowując – cały układ ogólnie mi się podoba, widać, że na w sumie niewielkiej powierzchni bardzo dużo jest funkcji pomieszczonych, ale to się niestety odbija na każdym poszczególnym pomieszczeniu. Zaletą jest na pewno:

  • okno w łazience
  • dwie toalety
  • wygodne miejsce na stół jadalny
  • miejsce na szafę garderobianą w przedpokoju
  • duża sypialnia

Największa wada: – !SALON OD PÓŁNOCY! Będzie ciemna klitka niestety i to jest podstawowy błąd projektowy, za który nawet na pierwszym roku studiów dostaje się banię:) chyba, że błędnie interpretuję tą strzałkę, ale nie sądzę.

Myślę, że na obecnym rynku nieruchomości powinno się dać znaleźć mieszkanie duuuużo wygodniejsze. Trzymam kciuki i jeśli się za bardzo nie zniechęcisz do moich negatywnych opinii (a zawsze znajdę wadę w każdym mieszkaniu:) – to podsyłaj rzuty, przynajmniej będziesz znała wady i zalety:)